Informacje

  • Wszystkie kilometry: 12813.86 km
  • Km w terenie: 923.38 km (7.21%)
  • Czas na rowerze: 605:55 h
  • Prędkość średnia: 18.29 km/h
  • Więcej informacji.
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Zdjęcia

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kosiasz.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niebiańskie widoki na Mt Nebo

Niedziela, 8 maja 2011 | dodano:08.05.2011Kategoria: Australia
Po kilku latach od kupna mapy parku, w końcu wybraliśmy się (ja i Żyła) do Brisbane Forest, żeby zdobyć Mt Nebo.

Brisbane Forest Park © kosiasz


Pierwszy odcinek przez miasto zajął nam godzinę (jeszcze odprowadziliśmy Adama do pracy), postój zrobiliśmy w Punkcie Informacyjnym w The Gap. Nie udało nam się znaleźć drogi pożarowej więc pierwsze kilometry mięliśmy zrobić asfaltem i później poszukać zjazdu do lasu. Gdy wypatrzyliśmy drogę w lesie, była ona tak stroma, że musielibyśmy dłużej prowadzić rowery niż jechać więc zostaliśmy na asfalcie.

Samford Valley © kosiasz


Po drodze zrobiliśmy postój na McAfees lookout, niestety widok był słaby więc po chwili pojechaliśmy dalej. Po kolejnych kilku kilometrach trafiliśmy na degustację win, w której wzięliśmy udział, tzn napiliśmy się jakiś soków, jeden miał być dobry dla astmatyków i dodatkowo dodawać sił, dobre przed kolejnymi kilometrami podjazdu.

Trochę wina na zmęczenie? © kosiasz


Następny postój to Jollys lookout, o którym słyszeliśmy, że są tam piękne widoki i faktycznie nie mogliśmy być zawiedzeni.

Odpoczynek na Jollys Lookout © kosiasz


Jollys Lookout © kosiasz


Po kolejnych 2-3 km był już szczyt, ale gdyby nie tabliczka to byśmy go nawet nie zauważyli.

Droga na szczyt © kosiasz


Mt Nebo © kosiasz


W pobliskiej kawiarni uzupełniliśmy spalone kalorie i Pedro zaproponował zmiany w drodze powrotnej. Droga zamiast przez Brisbane Forest, poprowadziła przez dolinę Samford Valley.

Mt Nebo Rd © kosiasz


Przejechaliśmy ok 5km zamkniętym Goat Track, przeżyliśmy więc nie jest tak niebezpiecznie jak znaki sugerowały.

Wjazd na Twoją odpowiedzialność © kosiasz


Brisbane Forest © kosiasz


Droga jak ser szwajcarski © kosiasz


Goat Track © kosiasz


Po zjeździe na dół powrót do Ferny Grove, gdzie myślałem, że będę musiał złapać pociąg z powodu bólu w kolanie, ale ostatecznie przejechałem z Piotrkiem również te ostatnie 15km.

Samford Valley © kosiasz




PS. Wpisy z ostatniego miesiąca będę starał się jak najszybciej uzupełnić. Dane wycieczki:
Km:76.79Km teren:0.00 Czas:04:23km/h:17.52
Pr. maks.:54.90Temperatura:23.0 HRmax:-(-%)HRavg-(-%)
Kalorie:-kcalPodjazdy:930mRower:Specialized Rockhopper Expert

Przez góry i lasy

Niedziela, 1 maja 2011 | dodano:09.05.2011Kategoria: Australia
Na niedzielę zaplanowaliśmy sobie z Piotrkiem spokojną wycieczkę do muzeum tramwajów na północy Brisbane. Gdy po 15km dojechaliśmy na miejsce okazało się, że muzeum otwierają za 2 godziny. Usiedliśmy przy stoliku, zjedliśmy po jabłku i otworzyliśmy mapę, żeby popatrzeć, gdzie dalej pojechać. Szybko zauważyliśmy jezioro na północ od Brisbane i w tym kierunku postanowiliśmy się wybrać.

Najpierw pojechaliśmy do Samford Village,



skąd pagórkowatą drogą pojechaliśmy w kierunku Mount Samson (samą górę minęliśmy w znacznej odległości).



W dalszej drodze zrobiliśmy sobie krótki postój na kanapkę i łyk wody.



Dłuższą przerwę zrobiliśmy nad jeziorem Samsonvale, z którego woda płynie w Brisbeńskich kranach.





Postanowiliśmy odwiedzić znajomych mieszkających nad oceanem więc pognaliśmy do Redcliffe, gdzie zatrzymaliśmy sie jeszcze koło wraku statku na miejscowej plaży.





Ze znajomymi umówiliśmy się w Sandgate, czekając na nich wstąpiliśmy na piwko i trafił nam się... Żywiec. Po chwili znajomi już dotarli i przenieśliśmy się do smażalni ryb nad wodą.



Po jedzeniu zaczęło robić się ciemno, do tego zmęczenie więc zdecydowaliśmy się na powrót pociągiem. Po drodze jeszcze telefon od znajomych i wysiedliśmy na South Bank, gdzie akurat w ten weekend odbywał się Festiwal "Urodziny Buddy".





Stamtąd przejechaliśmy ostatnie kilka kilometrów, żeby przekroczyć granicę 100km tego dnia.

Dane wycieczki:
Km:103.49Km teren:0.00 Czas:05:07km/h:20.23
Pr. maks.:59.30Temperatura:26.0 HRmax:-(-%)HRavg-(-%)
Kalorie:-kcalPodjazdy:560mRower:Specialized Rockhopper Expert

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl