viajante prowadzi tutaj blog rowerowy

Viajante

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2011

Dystans całkowity:93.28 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:05:24
Średnia prędkość:17.27 km/h
Maksymalna prędkość:58.00 km/h
Suma podjazdów:710 m
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:46.64 km i 2h 42m
Więcej statystyk

Mt Coot-Tha i Brisbane Forest

  • DST 48.28km
  • Czas 03:08
  • VAVG 15.41km/h
  • VMAX 56.00km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Podjazdy 450m
  • Sprzęt Specialized Rockhopper Expert
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 lutego 2011 | dodano: 06.03.2011

Wczoraj Piotrek się do mnie wprowadził więc na dzisiaj rano umówiliśmy się na wycieczkę na Mt Coot-Tha (najwyższy punkt w mieście), a później do Brisbane Forest.

Pierwsze kilka kilometrów jechaliśmy autostradą rowerową nad rzeką, później zaczął się ok 3-kilometrowy podjazd na szczyt.

Prawie na szczycie © kosiasz


Na górze pusty żołądek dał o sobie znać więc szybko zamówiliśmy śniadanie i podziwialiśmy panoramę Brisbane.

Na szczycie Mt Coot-Tha © kosiasz


Po chwili odpoczynku zjechaliśmy do lasu, gdzie chwilę pokręciliśmy i pogubiliśmy sie - zjechaliśmy z grzbietu i musieliśmy wjechać na niego z powrotem.

Brak sił © kosiasz


W dół czy w górę? © kosiasz


Niestety temperatura, ponad 30 stopni dała nam się we znaki i zdecydowaliśmy się na powrót do domu.

Wskoczyliśmy na ścieżkę wzdłuż Ennogera Creek i przez Centrum dojechaliśmy do domu. Na zdjęciu widać, że porządki popowodziowe się jeszcze nie skończyły.

Zniszczenia po powodzi © kosiasz


Rowerzysta w klatce © kosiasz



Kategoria Australia

Bliźniacy znowu razem

Niedziela, 20 lutego 2011 | dodano: 06.03.2011

W końcu Piotrek wrócił do Australii, dostałem od niego super prezent tj. koszulkę bikestats, w którą od razu się wystroiłem i ruszyliśmy do naszych znajomych do Sandgate.

Prezent z Polski - koszulka bikestats © kosiasz


Odkąd poznałem Piotrka wszyscy ludzie pytali się nas czy jesteśmy braćmi, a nie którzy nawet czy jesteśmy bliźniakami :)

Bliźniacy znowu razem © kosiasz


Po drodze przypomniałem Piotrkowi kilka ścieżek rowerowych nad rzeką. Wskoczyliśmy na Moreton Bay Cycleway, którą dojechaliśmy do miejsca docelowego. U znajomych posiedzieliśmy chwilkę, uzupełniliśmy płyny i podjechaliśmy jeszcze nad zatokę na obiad. W drodze powrotnej niestety z powodu awarii roweru Piotrka musieliśmy zatrzymać się na stacji kolejowej i złapać pociąg do domu.

W drodze nad ocean © kosiasz


Rybka po wysiłku © kosiasz


Na mapce ja dołączyłem do Piotrka na 15-tym kilometrze.


Kategoria Australia