Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2009

Dystans całkowity:277.26 km (w terenie 13.00 km; 4.69%)
Czas w ruchu:18:05
Średnia prędkość:15.33 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:30.81 km i 2h 00m
Więcej statystyk

Kiełbasa i masa

Piątek, 27 lutego 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
W co drugi piątek można kupić w Klubie Polskim polskie wędliny, pierogi, bigos, itp. Dzisiaj wypadł ten piątek więc w celu uzupełnienia zapasów w lodówce wybrałem się tam. Teraz mam całkiem blisko - ok 5 km w jedną stronę.

A wieczorem wybrałem się pierwszy raz na Masę Krytyczną w Brisbane.

Wygląda ona zupełnie inaczej niż w Warszawie. Jest to raczej grupa aktywistów, którzy biorą udział w różnych protestach. Więc było kilka osób, które na co dzień nie jeżdżą rowerem a chciały po protestować. W sumie zebrało się ze 30 osób.

Co do samej jazdy to była bardzo wolna, ok 5-6 km/h i dosyć krótka niecałe 10 km.

Aha, chociaż, że to była nielegalna akcja policja nie robiła żadnych problemów. Jedynie czasem podjeżdżali do nas na rowerach i przypominali, że w Queensland można jeździć tylko max 2 osoby koło siebie. Ustawialiśmy się wtedy w pary :) A jednej dziewczynie przypomnieli o obowiązku noszenia kasku podczas jazdy na rowerze i ostrzegli, że mandat wynoosi $100.

Po masie jedna z uczestniczek zaprosiła wszystkich na imprezę u niej w domu.
Mapka


















Mt Coot-Tha

Wtorek, 24 lutego 2009 · Komentarze(1)
Kategoria Australia
Pojechałem dzisiaj do kumpla, który mieszka pod Mt Coot-Tha, czyli tam gdzie będzie rajd, o którym wspominałem wcześniej.

Pojeździliśmy trochę po lesie, trochę musieliśmy się prawie wspinać, żeby dostać się leśną drogą na szczyt. Ze szczytu widać panoramę Brisbane - City i całej aglomeracji.

Do domu wróciłem krótszą drogą wzdłuż rzeki.

Mapka











Lato w mieście

Piątek, 20 lutego 2009 · Komentarze(3)
Kategoria Australia
Tym razem pojechałem wzdłuż rzeki w przeciwnym kierunku - wschodnim. Na początku była porządna ścieżka rowerowa, ale w pewnym momencie się skończyła i zacząłem jechać wtedy zygzakiem, żeby nie stracić kontaktu z rzeką.
Przez rzekę przepłynąłem promem. Tam spotkałem się ze znajomymi ze starej pracy i czas była wracać. Znowu starałem się trzymać jak najbliżej rzeki (co nie jest najkrótszą drogą w Brisbane).
Pod koniec jechałem już specjalnie zrobionymi ścieżkami rowerowymi na rzece. Pierwszy odcinek to jakby pomost wzdłuż rzeki, a kolejny fragment to ścieżka dosłownie leżąca na niej.

Jak dojechałem do centrum to jeszcze było trochę mało i pojechałem jeszcze do kampusu Queensland University co zajęło kolejne ok 15 km.

PS. Za 2 tygodnie wielkie wydarzenie w QLD - "bike week". Będą różne pogadanki o bezpiecznej jeździe, jak się opiekować rowerem oraz różne "rajdy" w tym 2 najważniejsze: Great Brisbane Bike Ride (55km) i Brisbane Coot-tha Challenge (70km). Ten drugi nie dość, że dłuższy to jeszcze na starcie będzie wjazd na górę.
Link do organizacji rowerowej w moim stanie - LINK

Mapka















Wzdłuż rzeki

Środa, 11 lutego 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Dzisiaj wybrałem się na wycieczkę wzdłuż brzegu rzeki - Brisbane. Najpierw jechałem moją stroną, dojechałem do mostu dla pieszych i rowerzystów. Wróciłem przez City. Ścieżka rowerowa prowadzi specjalnym deptakiem dla rowerzystów i biegaczy tuż przy rzece. Na swoją stronę miasta wróciłem przez inny rowerowy most.

Mapka









Ze starego domu do nowego

Wtorek, 10 lutego 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
W weekend przeprowadziłem się do centrum mojego miasta. Dzisiaj wróciłem do starego domu po rower.
Trasa była dosyć dobra, bo prawie 3/4 prowadziła wyznaczoną ścieżką rowerową prowadzącą z południowych przedmieść do centrum wzdłuż autostrady.

Mapka

Logan, Beenleigh

Czwartek, 5 lutego 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
W tym roku za każdym razem dłuższa trasa :)

Dzisiaj pojeździłem po mojej dzielnicy, a później pojechałem ścieżką rowerową wzdłuż autostrady na południe do miasta Beenleigh. Stamtąd wracałem krótszą drogą do domu, ale jak na liczniku pojawiło się 40km uznałem, że kolejne 10 to nie tak dużo, a 50km lepiej wygląda :) Przedłużyłem trochę drogę i w końcu po prawie trzech godzinach wróciłem do domu.

Mapka