| Dystans całkowity: | 400.36 km (w terenie 15.00 km; 3.75%) |
| Czas w ruchu: | 26:52 |
| Średnia prędkość: | 14.90 km/h |
| Liczba aktywności: | 8 |
| Średnio na aktywność: | 50.04 km i 3h 21m |
| Więcej statystyk |
Dzisiaj wziąłem udział w moim pierwszym "rajdzie" rowerowym.
"Brissie to the Bay" to coroczna impreza charytatywna, podczas której pieniądze są zbierane dla ludzi ze stwardnieniem rozsianym.
Zapisałem się na najdłuższą trasę 50 km, przez chwilę myślałem, czy nie zmienić na 25 km, ale w końcu pojechałem 50tką. Nie było tak ciężko jak myślałem. nad zatoką w połowie trasy był postój na uzupełnienie płynów i kalorii. DO wyboru były słodkie bułki, banany, jabłka, a do picia różne kolory gatorade.
Całą trasę udało mi się zrobić z dobrą średnią (jak na mnie) 21,32 km/h.
Po wszystkim wróciłem jeszcze 25 km do domu ścieżką wzdłuż Pacific Motorway.
Mapka3 trasy do wyboru

Zbiórka przed rajdem


Zatoka - półmetek

Zatoka - półmetek


North Stradbroke Island 2W niedzielę wstałem po 8 i przed 9 pojechałem na śniadanie do Bowling Club w Point Lookout.
Stamtąd pojechałem do Amity, ale wybrałem leśną drogę zamkniętą dla samochodów. W pewnym momencie zaskoczył mnie kangur skaczący w moją stronę, ale on chyba się bardziej przestraszył i po chwili uciekł w bok w krzaki. Dalej dojechałem na 'Flinders Beach' gdzie zrobiłem sobie chwilkę przerwy. Następny postój miałem już w Amity na plaży. Pojeździłem trochę po plaży, ale niestety część była zagrodzona i musiałbym wchodzić do Oceanu z rowerem na plecach więc wróciłem do miejsca, w którym dostałem się na plażę.
W Amity zatrzymałem się na piwko i chwilę odpoczynku.
Do Dunwich (prom) dojechałem po 13 i musiałem poczekać godzinę na prom. Usiadłem sobie wiec na plaży i poczytałem książkę-pamiętnik Amerykanina, któremu znudziło się zwykłe życie w Sydney i postanowił przejechać rowerem dookoła Australii (ok 16.000 km).
Gdy dopłynąłem promem do Cleveland pojechał do latarni (właściwie latarenki) morskiej gdzie zjadłem szybki obiad i obmyśliłem trasę powrotną. Jak się później okazało nie taką krótką i prostą.
Powrót zajął mi 3 godziny i 40 km z górki i pod górkę prawie cała trasę.
MapkaPoranek

4WD

4WD

Nie spiesz się na plaży

Relaks

Pelikany

Dunwich

Cleveland Point
W sobotę wybrałem się na wycieczkę na North Stradbroke Island (największą wyspę koło Brisbane).
Najpierw pojechałem z domu do Cleveland, gdzie wsiadłem na prom. Po ok 45 minutach byłem już w Dunwich na wyspie. Stamtąd ruszyłem na północ do Point Lookout - miejscowości głównej miejscowości letniskowej. Droga była przyjemna, chociaż trochę za dużo górek jak dla mnie na razie. Tam znalazłem pokój w 'back packers' i pojechałem zobaczyć okolicę. Przeszedłem się ścieżką widokową gdzie próbowałem zrobić zdjęcie wielorybom (nie udało mi się, ale za to zrobiłem kangurowi.
Później jeszcze tylko wieczorny spacer na plażę i można było kłaść się spać.
MapkaDunwich

Australijskie znaki

Zdjęcie zrobione przez kask 1

Zdjęcie zrobione przez kask 2

Point Lookout

Point Lookout

Point Lookout

Kangur

Cień człowieka

Zachód słońca nad Oceanem Spokojnym
Dzisiaj wstałem przed 7, żeby wrócić do domu z Gold Coast. Z Broadbeach pojechałem ścieżką rowerową do stacji kolejowej w Nerang.
Z pociągu wysiadłem w Loganlea i po chwili byłem już w domu.
Dzisiaj krótko i wolno po wczorajszym.
Dzisiaj wybrałem się na pierwszą długą, zimową wycieczkę w Australii. Postanowiłem pojechać do Nowej Południowej Walii.
Wcześniej przygotowałem sobie trasę i można było ruszać. Wstałem po 6, o 7 ruszyłem.
Najpierw jechałem Kingston Road / Albert St / Logan River Rd do Beenleigh. Tam wskoczyłem na ścieżkę rowerową wzdłuż Pacific Motorway prowadzącej na Gold Coast. Pierwszy postój zrobiłem sobie po godzinie jazdy - przerwa na kawę i śniadanie. Później jechał już aż do Gold Coast i postój w Paradise Point. Chwila oddechu z pięknym widokiem na zatokę.
Po 4 godzinach jazdy (a 5,5 od wyjścia z domu) dotarłem do Surfers Paradise czyli do połowy mojej wyprawy. Pierwsze 4 godziny udawało mi się utrzymać średnią 15 km/h, później było już gorzej.
Dalej już prawie cała trasa prowadziła ścieżką rowerową przy plaży.
Do Coolangatty (QLD) / Tweed Heads (NSW) - 80,95 km - dojechałem po 5h 41 min.
Coolangatta i Tweed Heads są to bliźniacze miasta na granicy pomiędzy Queendland i Nową Południową Walią. Przez środek miasta (bo właściwie są one zrośnięte) leci granica i po jednej stronie ulicy jest jeden stan a po drugiej inny.
Z Tweed Heads wróciłem prawie tą samą trasą do Broadbeach do znajomych Brazylijczyków gdzie spędziłem noc po męczącym dniu.
MapkaPoczątek ścieżki rowerowej

Droga wzdłuż autostrady


Tu też mają palmy na rondzie

Odpoczynek w Paradise Point

Surfers Paradise

Plaża w Surfers Paradise


Trasa rowerowo-joggingowa na Gold Coast

Widok na GC na północ od Burleigh Heads





Na granicy

Odpoczynek na plaży

Po pracy pojechałem do serwisu i odebrałem rower. Niestety pomimo nazwy w 'Sunshine State' dzisiaj padało. Ale nie poddałem się i wróciłem do domu na rowerze. Po drodze wypatrzyłem kilka błędów konstrukcyjnych ścieżki rowerowej jak na przykład to, że w pewnym momencie prowadzi przez kanał przeciwpowodziowy gdzie było całkiem głęboko (jak na rower).
Wieczorem (już bez roweru) wybrałem się na mecz Rugby Union - Australia vs Francja.
Mapka
Dzisiaj przed szkołą pojechałem do City odstawić rower na pierwszy serwis gwarancyjny.
Pojechałem ścieżką rowerową wzdłuż autostrady. Na South Bank byłem dosyć wcześnie więc przejechałem się jeszcze wzdłuż rzeki, później przepłynąłem promem na drugi brzeg i z powrotem do City.
MapkaMost dla pieszych i rowerzystów

Plaża miejska

W Warszawie jest tunel wzdłuż rzeki, tutaj są mosty.