Wpisy archiwalne w kategorii

Australia

Dystans całkowity:10166.93 km (w terenie 184.77 km; 1.82%)
Czas w ruchu:536:25
Średnia prędkość:18.56 km/h
Maksymalna prędkość:60.30 km/h
Suma podjazdów:25094 m
Suma kalorii:52615 kcal
Liczba aktywności:303
Średnio na aktywność:33.55 km i 1h 48m
Więcej statystyk

Praca (nr 3)

Czwartek, 24 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Po zarwanej nocy - mecz Australii na MŚ zaczynał się o 4.30 nad ranem - po 10 pojechałem do RSL. Uznałem, że o tej porze powinno być już mniej samochodów i pojechałem zwykle zatłoczonymi drogami, pomimo późnej pory było ciasno i zdecydowanie nie będę tamtędy jeździł z rana.

Powrót już wzdłuż autostrady, ale na chwilę zatrzymałem się w moim sklepie rowerowym i stamtąd pojechałem jeszcze zrobić rundkę nad rzeką.

Dzisiaj Brisbane CBD BUG (Brisbane Central Business District Bicycle User Group) podało, że już w najbliższą niedzielę będzie wreszcie otwarcie trasy rowerowej na nowym moście, będę musiał sprawdzić.

Pętla w deszczu

Środa, 23 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Wczoraj zaplanowałem sobie trasę dłuższą trasę na dzisiaj. Wstałem o 4.30 obejrzeć mecze MŚ i po nich miałem wyruszyć, a tu niestety pogoda (deszcz) pokrzyżowała mi plany.
Sprawdziłem prognozę pogody i ok 12 miało być godzinne okienko bez deszczu. Nie mogłem się doczekać, wyjechałem o 11.30 i kółko zrobiłem w deszczu. Za to jak tylko wróciłem do domu to wyszło słońce.
Niestety zapowiadają deszcz na kilka kolejnych dni, ale nie dam się, dobrze mi idzie wprowadzanie nowych przyzwyczajeń i już 20 dni z rzędu byłem na rowerze.

Praca (nr 2)

Wtorek, 22 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Rano pociągiem. Powrót przez Slacks Creek, dzielnicę w której mieszkałem w pierwszym roku w Australii.

Taką dzisiaj reklamę społeczną z Nowego Yorku znalazłem:

Najkrótszy dzień roku / Praca (nr 3)

Poniedziałek, 21 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Dzisiaj wreszcie wybrałem się rowerem do mojej poniedziałkowej pracy jako wolontariusz w organizacji kombatanckiej. Pracuję tam, żeby zdobyć doświadczenie zawodowe, które mi się przyda zaraz po skończeniu studiów.

Do RSL pojechałem wzdłuż autostrady i w Nathan skręciłem do lasu, przejechałem przez kampus Uniwersytetu Griffith i po chwili byłem na miejscu. Powrót prawie taką samą trasą, jedynie wydłużyłem sobie o pętlę przez St Lucia.

Brisbane, Australia © kosiasz


Praca (nr 1) + na wybory

Niedziela, 20 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Rano, tzn jeszcze przed świtem na 6 do pracy (9'C). Powrót jak wczoraj, tylko w Roma Street Parkland odbiłem do Milton do Polskiego Klubu na wybory. Wyjątkowo była otarta restauracja więc miałem okazję zjeść pierogi i napić się polskiego piwka.

Od domu wróciłem z kumplem spacerkiem nad rzeką.

Praca (nr 1)

Sobota, 19 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Rano do pracy nad rzeką, powrót przez parki na trasie Kedron Brook.

Praca (nr 2)

Piątek, 18 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Rano z pociągu do Daisy Hill, pochmurno, ale na szczęście gdy jechałem nie padało.

Z powrotem postanowiłem wrócić całą drogę na rowerze omijając ruchliwą Logan Road.
Po drodze minąłem odcinek trasy rowerowej Brisbane-Gold Coast, najbardziej widoczna różnica to data ukończenia na znaku informacyjnym.

Budowa trasy rowerowej © kosiasz

Droga wzdłuż autostrady © kosiasz


Praca (nr 1)

Czwartek, 17 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Do pracy na 7.30 (11'C) i powrót z pracy po 22.00 (17'C). O dziwo po tylu godzinach pracy wracało mi się dobrze i nogi nie bolały.

Z Logan City do Gold Coast

Środa, 16 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Dzisiaj po pracy (2) postanowiłem przejechać się do nadmorskiego miasta Gold Coast.
Wspominałem już wcześniej, że Brisbane z Gold Coast jest połączone ponad 100-kilometrową trasą rowerową, niestety z przerwą w granicach miasta Logan (na szczęście pracują nad tym brakujących odcinkiem i już niedługo powinna być gotowa cała trasa).

Trasa prowadzi specjalną ścieżką rowerową z Brisbane do Logan i dalej z Logan do Gold Coast drogami serwisowymi wzdłuż autostrady, nie jestem pewien jak będzie wyglądał odcinek w Logan.

Gdy dojechałem nad zatokę zaczęło się już ściemniać, a jak dotarłem nad otwarty ocean było już niestety ciemno więc fotek brak. Zrobiłem sobie odpoczynek w Surfers Paradise - centrum rozrywkowym Gold Coast. Dalej podjechałem jeszcze na chwilę do znajomych, których dawno nie widziałem i z Broadbeach pojechałem do pociągu w Robina.

Jeszcze trochę i w Raju Surferów © kosiasz

Droga na Gold Coast © kosiasz

Widok na Gold Coast od strony Paradise Point © kosiasz

Surfers Paradise © kosiasz


Praca (nr 2)

Wtorek, 15 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Od pociągu do pracy nr 2, czyli do znajomych, którym pomagam w ich biznesie.
Tak się porobiło, że w końcu zostałem na grilla i piwko oraz obowiązkową grę na Nintendo Wii z Chrześnicą więc dzisiaj krótki dystans.