Dzisiaj z chłopakami z SzoSza (Szosowe Szaleństwo) wybrałem się na "spokojną" przejażdżkę. Zbiórka o 7 rano pod Syrenką na bulwarach i stamtąd ruszamy w kierunku Zalewu Zegrzyńskiego, gdzie robimy pierwszy postój. Trasa bardzo fajna, można było się rozpędzić. Kolejny postój zrobiliśmy na kawę i lody w Radzyminie.
Zwykle jeżdżę samemu i wolniej, ale raz na jakiś czas fajnie przejechać się szybciej i zmęczyć.
Po całym dniu przed kompem musiałem w końcu wyjść z domu. Przejechałem się zielonym szlakiem rowerowym PTTK z Łazienek w kierunku Lasku Bielańskiego. Na Żoliborzu widziałem nadchodzące chmury burzowe i zawróciłem. Szczęśliwie do domu dotarłem tuż przed burzą.