Dzisiaj po egzaminie przejechałem się krótko po okolicy. Najpierw skoczyłem do Stones Corner, gdzie akurat odbywał się festiwal (festyn) uliczny. Akurat trafiłem na występ zapowiadanego zespołu: Brisbane’s Live iPhone Orchestra (BLIP). Posłuchałem chwilę i zrezygnowałem z dalszej wątpliwej przyjemności słuchania tego występu.
Dalej pojechałem skrótem do Dutton Park. Taki opis znalazłem na stronie o tej trasie: The planned cycle path from the overpass at Ipswich road past the Hospital and along Kent Street ends on the east side of Dutton Park Railway Station inviting cyclists to risk their lives in order to gain the Eleanor Schonell Bridge and access to UQ. Czyli jak widać, trasa nie do końca przemyślana. A tu PDF ze schematem.
Dalej pojechałem przez Hill End do Centrum i tam na chwilę do szkoły, żeby wydrukować sobie notatki na piątkowy - ostatni - egzamin.
Ostatnio w internecie pojawiły się głosy, że policja karze rowerzystów mandatami za przekroczenie prędkości 10km/h na remontowanym odcinku trasy rowerowej nad rzeką. Widoczny na zdjęciu radiowóz przypomniał mi o tym i zwolniłem - udało się przejechać bez mandatu.
Miałem z nim jeździć w tym roku, ale jego rower do tej pory nie dotarł do Australii. Obydwa były wysłane w listopadzie, przez pomyłkę zamiast samolotem, podróżowały statkiem. Mój dopłynął po 3 miesiącach, a kumpla się gdzieś zapodział. Poczta Polska mówi, że rower opuścił Polskę, a australijska, że nigdy tutaj nie dotarł - pewnie gdzieś w Afryce się zapodział :/
Pojechałem dzisiaj do koleżanki do Carindale wymienić się notatkami przed jutrzejszym egzaminem. Trasa do niej prowadziła bardzo ruchliwą drogą Old Cleveland Rd. Jako, że nie lubię wracać tą samą trasą (jak nie muszę) wybrałem się trasą rowerową - Bulimba Creek Bikeway. Dalej musiałem wskoczyć na ulicę Wynnum Rd, ale na szczęście miała wyznaczoną część rowerową, ale do momentu i później czasem wydało mi się, że kierowcy chcą mnie zepchnąć na chodnik, tak blisko przejeżdżali. Wtedy odbiłem na Norman Creek Bikeway i wylądowałem w Stones Corner, gdzie wjechałem na South-East Freeway Bikeway, który doprowadził mnie do domu.
Przygotowania do sesji trwają, a zwykle jak trzeba się uczyć to znajdzie się wiele ciekawszych zajęć i w ten sposób znalazłem stronę grupy ludzi (właściwie to stowarzyszenie), którzy jeżdżą na rowerach po Brisbane i można do nich dołączyć. Mają tam nawet kalendarz z wycieczkami. Grzebiąc dalej (żeby tylko nie zabrać się za naukę) znalazłem stronę z mapkami niektórych tras i postanowiłem jedną z nich dzisiaj wykorzystać.
Pojechałem do Indooroopilly przez Long Pocket, a wróciłem wzdłuż Western Freeway i dalej przez Centrum do Story Bridge, tam przekroczyłem rzekę i do domu wróciłem przez Kangaroo Point.
Zrobiłem sobie krótką przerwę w nauce do egzaminów. Najpierw podskoczyłem do szkoły wydrukować kilka rzeczy. Później pojechałem nad rzeką. W pewnym momencie miałem już wracać do domu, ale zobaczyłem tabliczkę wskazującą na nową trasę rowerową i tak dotarłem krótszą drogą w okolice domu.Jednak wydłużyłem trasę - przejechałem jeszcze raz przez rzekę i wróciłem do domu przez kampus uniwersytetu queenslandzkiego.