Wieczorem po mieście
Wtorek, 8 czerwca 2010
· Komentarze(2)
Kategoria Australia
Wieczorem przejechałem się do kumpla do pracy.
Miałem z nim jeździć w tym roku, ale jego rower do tej pory nie dotarł do Australii. Obydwa były wysłane w listopadzie, przez pomyłkę zamiast samolotem, podróżowały statkiem. Mój dopłynął po 3 miesiącach, a kumpla się gdzieś zapodział. Poczta Polska mówi, że rower opuścił Polskę, a australijska, że nigdy tutaj nie dotarł - pewnie gdzieś w Afryce się zapodział :/
Miałem z nim jeździć w tym roku, ale jego rower do tej pory nie dotarł do Australii. Obydwa były wysłane w listopadzie, przez pomyłkę zamiast samolotem, podróżowały statkiem. Mój dopłynął po 3 miesiącach, a kumpla się gdzieś zapodział. Poczta Polska mówi, że rower opuścił Polskę, a australijska, że nigdy tutaj nie dotarł - pewnie gdzieś w Afryce się zapodział :/


