Svoboda Park

Sobota, 1 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Australia
Dzisiaj wybrałem się na pierwsze urodziny córki znajomych. Z tej okazji zorganizowali grilla w parku. Przy okazji zorganizowali zbiórkę pieniędzy dla oddziału szpitala, który pomógł Gabrieli w jej pierwszym miesiącu życia. Szczegóły tutaj.

Jadąc tam miałem spotkanie z zaspanym kierowcą, tak tłumaczę nieustąpienie mi mimo, że miałem zielone światło. Rozpędziłem się z górki, bo za światłami miałem pod górkę więc chciałem dojechać jak najdalej. Niestety na drodze stanął mi samochód, udało mi się trochę przyhamować i uderzyłem tylko w tylne koło. Zrobiłem fikołka na środku skrzyżowania, na szczęście w tym czasie byłem tylko ja i ten samochód. Kobieta zatrzymała się po kilkudziesięciu metrach zobaczyć co jej stuknęło w samochodzie, widząc mnie na ulicy podbiegła i zaczęła się tłumaczyć. Koniec końców, nic wielkiego rowerowi się nie stało, mi też.
Na miejsce grilla, gdzie były łazienki miałem jeszcze kilka kilometrów, a i tak byłem przed czasem.

Później odwiozłem znajomych samochodem do domu, a ja przejechałem się z Logan do Beenleigh, gdzie złapałem pociąg powrotny do Brisbane.
Wieczorem podjechałem na koncert znajomego, a później pojechałem do Adama do pracy na piwko.

Uwaga na powodzie! © kosiasz

Budowa ścieżki rowerowej © kosiasz

Stacja kolejowa w Beenleigh © kosiasz

Koncert rockowy w Brisbane © kosiasz



Odcinek między dwoma gwiazdkami przejechałem samochodem.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa eniec

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]