Do i z pracy
Niedziela, 4 kwietnia 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Australia
O 5 rano skończył się mecz w Poznaniu, a na 7 miałem do pracy. Postanowiłem jeszcze się zdrzemnąć i wyjechałem dopiero o 6.30, żeby wyrobić się pojechałem trochę krótszą drogą. Wieczorem po 16 godzinach w pracy, wróciłem nad rzeką, ale też już odpuściłem sobie ścieżki nad samą rzeką i jechałem tylko ulicami wzdłuż rzeki.


