Deszczowe zaległości
Poniedziałek, 27 grudnia 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Australia
Teraz mam 10 dni wolnego więc uznałem, że jest najwyższy czas, żeby dobić do tych 5000km w tym roku. Byłby wstyd gdybym tego nie zrobił.
4 dni i 180km to nie tak dużo więc pomimo padającego deszczu od miesiąc wsiadłem na rower i zrobiłem rundkę dookoła miasta. Jak się spodziewałem wiele ścieżek rowerowych jest podtopionych i w kilku miejscach musiałem zmieniać trasę, a dodatkowe remonty/budowy dróg utrudniały jazdę po nieznanych rejonach miasta.
Liczba kilometrów według map google, licznik nie wytrzymał takiej ilości deszczu.
A w domu wyglądałem jakbym wrócił z tych zawodów:
4 dni i 180km to nie tak dużo więc pomimo padającego deszczu od miesiąc wsiadłem na rower i zrobiłem rundkę dookoła miasta. Jak się spodziewałem wiele ścieżek rowerowych jest podtopionych i w kilku miejscach musiałem zmieniać trasę, a dodatkowe remonty/budowy dróg utrudniały jazdę po nieznanych rejonach miasta.
Liczba kilometrów według map google, licznik nie wytrzymał takiej ilości deszczu.
A w domu wyglądałem jakbym wrócił z tych zawodów:


