Po pracy nad zatokę
Piątek, 6 sierpnia 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Australia
Rano spokojnie nad rzeka do pracy.
Gdy skończyłem pracę o 15 była ładna pogoda i ciepło wiec zdecydowałem się pojechać nad zatokę.
Najpierw musiałem przekroczyć rzekę, zrobiłem to mostem Gateway Bridge. Nie bylem jeszcze w porcie w Brisbane więc obrałem kurs na Fisherman Island. Po drodze wypatrzyłem strzałkę na park narodowy, niestety był zamknięty. Niestety wjazd na wyspę jest teraz zabroniony dla rowerzystów z powodu na remont, kara wynosi do $1875.
Cofnąłem się i pojechałem do Wynnum, gdzie wskoczyłem na MBC (Moreton Bay Cycleway). Nad wodą jechałem aż do Lota, gdzie musialem odbić na jakieś podmokłe tereny. Nad wodę wróciłem w Wellington, gdzie pojechałem na cypel. Niestety ściemniało się już, ale zobaczyłem końcówkę zachodu słońca. Dalej pojechałem do Cleveland na kolejny cypel i tam złapałem pociąg do centrum.







Gdy skończyłem pracę o 15 była ładna pogoda i ciepło wiec zdecydowałem się pojechać nad zatokę.
Najpierw musiałem przekroczyć rzekę, zrobiłem to mostem Gateway Bridge. Nie bylem jeszcze w porcie w Brisbane więc obrałem kurs na Fisherman Island. Po drodze wypatrzyłem strzałkę na park narodowy, niestety był zamknięty. Niestety wjazd na wyspę jest teraz zabroniony dla rowerzystów z powodu na remont, kara wynosi do $1875.
Cofnąłem się i pojechałem do Wynnum, gdzie wskoczyłem na MBC (Moreton Bay Cycleway). Nad wodą jechałem aż do Lota, gdzie musialem odbić na jakieś podmokłe tereny. Nad wodę wróciłem w Wellington, gdzie pojechałem na cypel. Niestety ściemniało się już, ale zobaczyłem końcówkę zachodu słońca. Dalej pojechałem do Cleveland na kolejny cypel i tam złapałem pociąg do centrum.

Zakaz wjazdu do portu© kosiasz

Widok na zatokę© kosiasz

Schemat trasy rowerowej© kosiasz

Ścieżka przez podmokłe tereny© kosiasz

Ścieżka 2© kosiasz

Wjeżdżam do Redlands© kosiasz

Postój nad zatoką© kosiasz


