Do znajomych -> rower-pociąg-rower
i z powrotem -> rower-pociąg-rower
Pojechałem dzisiaj do
kumpla, który mieszka pod Mt Coot-Tha, czyli tam gdzie będzie rajd, o którym wspominałem wcześniej.
Pojeździliśmy trochę po lesie, trochę musieliśmy się prawie wspinać, żeby dostać się leśną drogą na szczyt. Ze szczytu widać panoramę Brisbane - City i całej aglomeracji.
Do domu wróciłem krótszą drogą wzdłuż rzeki.
Mapka




Do supermarketu i z powrotem z obciążeniem :)
Tym razem pojechałem wzdłuż rzeki w przeciwnym kierunku - wschodnim. Na początku była porządna ścieżka rowerowa, ale w pewnym momencie się skończyła i zacząłem jechać wtedy zygzakiem, żeby nie stracić kontaktu z rzeką.
Przez rzekę przepłynąłem promem. Tam spotkałem się ze znajomymi ze starej pracy i czas była wracać. Znowu starałem się trzymać jak najbliżej rzeki (co nie jest najkrótszą drogą w Brisbane).
Pod koniec jechałem już specjalnie zrobionymi ścieżkami rowerowymi na rzece. Pierwszy odcinek to jakby pomost wzdłuż rzeki, a kolejny fragment to ścieżka dosłownie leżąca na niej.
Jak dojechałem do centrum to jeszcze było trochę mało i pojechałem jeszcze do kampusu Queensland University co zajęło kolejne ok 15 km.
PS. Za 2 tygodnie wielkie wydarzenie w QLD -
"bike week". Będą różne pogadanki o bezpiecznej jeździe, jak się opiekować rowerem oraz różne "rajdy" w tym 2 najważniejsze:
Great Brisbane Bike Ride (55km) i
Brisbane Coot-tha Challenge (70km). Ten drugi nie dość, że dłuższy to jeszcze na starcie będzie wjazd na górę.
Link do organizacji rowerowej w moim stanie -
LINKMapka






W weekend przeprowadziłem się do centrum mojego miasta. Dzisiaj wróciłem do starego domu po rower.
Trasa była dosyć dobra, bo prawie 3/4 prowadziła wyznaczoną ścieżką rowerową prowadzącą z południowych przedmieść do centrum wzdłuż autostrady.
Mapka
W tym roku za każdym razem dłuższa trasa :)
Dzisiaj pojeździłem po mojej dzielnicy, a później pojechałem ścieżką rowerową wzdłuż autostrady na południe do miasta Beenleigh. Stamtąd wracałem krótszą drogą do domu, ale jak na liczniku pojawiło się 40km uznałem, że kolejne 10 to nie tak dużo, a 50km lepiej wygląda :) Przedłużyłem trochę drogę i w końcu po prawie trzech godzinach wróciłem do domu.
Mapka
Krótka przejażdżka po okolicy przed pracą.