Krótka przejażdżka po okolicy przed pracą.
Przejażdżka tylko do sklepu rowerowego, któremu drukowałem dekoracje.
Tym razem udało mi się znaleźć jakiś cel podróży rowerowej :) Pojechałem do znajomych. Niestety Brisbane jest bardzo pofalowane i co chwilę są podjazdy i zjazdy, nie to co w Warszawie :) Dobrze, że chociaż trochę ścieżek rowerowych mają (głównie wyznaczonych na poboczu ulicy).
Mapka
Nieudały mi się regularne, poranne przejażdżki :(
Dzisiaj po pracy postanowiłem w końcu trochę pojeździć. Pojeździłem trochę po okolicznych parkach, ale daleko nie pojechałem. Może następnym razem.
Mapka
Kolejna poranna przejażdżka. Mam nadzieję, że na długo starczy mi samozaparcia.
Przejażdżka z rana po okolicy.
Dzisiaj wybrałem się na Mt Gravatt - wzgórze niedaleko mojego domu. Z punktu widokowego widać panoramę wokół Brisbane. Ja się dopatrzyłem Oceanu oddalonego o ok 30km, ale według mapki można zobaczyć nawet miejsca oddalone o ponad 40 km.
Stamtąd pojechałem do Toohey Forest Park, gdzie wjechałem na Toohey Mountain.
Później chciałem dojechać do City i po drodze trafiłem na mecz krykieta juniorów. Pstryknąłem fotki i pojechałem dalej w stronę rzeki.
Wzdłuż Brisbane River dotarłem na South Bank gdzie rozpocząłem drogę powrotną. Niestety po kilku kilometrach zaczęła mnie strasznie boleć noga i musiałem do domu wrócić pociągiem. Tak więc w sumie wyszło jedynie nieco ponad 50km
Mapka
Widok z Mt Gravatt

Toohey Forest Park

Mecz krykieta

Brisbane River

Po wczorajszej imprezce najpierw musiałem wypocząć więc dzień spędziłem na plaży. Drogę powrotną wybrałem dłuższą niż wczoraj. Z Broadbeach pojechałem wzdłuż plaży aż do Labrador gdzie skręciłem na Helensvale. Tam złapałem pociąg i później pojechałem już w ciemnościach ścieżką rowerową w Slacks Creek Park.
Mapka
Wybrałem się dzisiaj na Gold Coast na urodziny koleżanki. Najpierw pojechałem ok 5 km do Loganlea gdzie złapałem pociąg i później ~10 km z Nerang do Broadbeach.
Mapka