Po wczoraj oglądaniu fajerwerków dzisiaj rano strasznie mnie bolała głowa :) Na szczęście do pracy miałem na 17 więc zdążyłem w miarę dojść do siebie.
W pracy przeglądając gazetę wyczytałem, że podczas Riverfire wzdłuż rzeki zebrało się ponad 600,000 osób, a niektórzy zaczęli się ustawiać w najlepszych miejscach ok północy czyli 20 godzin przed pokazem :)
Jak wczoraj wracałem do domu to na mojej ścieżce rowerowej spotkałem sporo namiotów, koców, stolików. Ludzie sobie grillowali, pili piwko i czekali całymi rodzinami na fajerwerki :)
Dom - Vagelis 0.47 h / 14.43 km Vagelis - dom 0.46 h / 14.42 km
Rano opóźniałem wyjście z domu jak najdłużej i do pracy pojechałem krótszą trasą. Do domu wróciłem już standardową, dłuższą wzdłuż rzeki. Wieczorem odbył się prawie półgodzinny coroczny pokaz fajerwerków nazwany Riverfire. Było to otwarcie 3 tygodniowego Brisbane Festival. Cała masa różnych imprez, w tym roku jest dodatkowa okazja - 150-lecie Brisbane.
Dom - Vagelis 0.33 h / 9.97 km Vagelis - Dom 0.48 h / 14.51 km
Nie mam dobrych zdjęć, bo miałem tylko telefon. Pożyczam kilka fotek z serwisu www.ourbrisbane.com
Na rozpoczęcie przeleciały 2 samoloty F111 robiąc mnóstwo hałasu :)
Wreszcie pojawiło się 2000km na liczniku w tym roku. Początek roku był niemrawy, ale od lutego do czerwca pojeździłem trochę z Piotrkiem, dopóki był w AU. M.in. pojechaliśmy na weekend do Noosa Heads, ale też po Brisbane - np. na Mt Coot-Tha. Wziąłem też udział w jednym rajdzie - Great Brisbane Bike Ride.
Jazda zaczęła się gdy w lipcu wróciłem do pracy i od tego czasu zrobiłem ponad 1000km. Do pracy mam ok 14km w jedną stronę jadąc wzdłuż rzeki, ale mam też krótszą opcję - 9km.
11 października biorę udział w rajdzie z Brisbane do Gold Coast - 100km. link - http://www.bq.org.au/b2gc100/
Muszę powoli zacząć zwiększać dystanse, żeby być w formie :)
Co do samej dzisiejszej jazdy, to pojechałem rano do pracy. Stamtąd samochodem przewieźli nas do fabryki kawy, gdzie mięliśmy trening przygotowywania kawy. Po treningu miałem jeszcze ze 3-4 godziny do rozpoczęcia pracy, a nie chciało mi się jechać do domu więc pokręciłem się po okolicy (przy okazji dobijając do 2000km). Po pracy do domu wróciłem standardową trasą.
Dom - Vagelis 0.43 h / 13.52 km di Bella - Vagelis 1.03 h / 18.54 km Vagelis - dom (przez bar kumpla)0.53 h / 13.94 km
Rano znowu popłynąłem City Catem. W drodze powrotnej zrobiłem sobie postój na lunch w Ogrodzie Botanicznym nad rzeką. Podjechałem do szkoły, gdzie posiedziałem kilka godzin nad pracą zaliczeniową i wieczorem wróciłem do domu.
Rano 5 min / 1.55 km / 20'C Popołudniu 45 min / 14.13 km / 27'C Wieczorem 10 min / 3.00 km / 20'C
Wczoraj do domu z pracy wróciłem przed północą. Dzisiaj zaczynałem pracę o 7 więc musiałem wstać po 5 rano. Jako, że dzisiaj jest Dzień Ojca w Australii mieliśmy dużo rezerwacji stolików. Wiedząc, że czeka mnie ciężki dzień w pracy, popłynąłem do niej City Catem. W drodze powrotnej zajechałem do szkoły, żeby kontynuować pisanie pracy zaliczeniowej. Do domu wróciłem na piechotę z kumplem.
Rano 6 min / 1.65 km Popołudniu 39 min / 12.81 km / 24'C
Dzisiaj znowu pojechałem pooglądać mieszkania i wreszcie znalazłęm pierwsze, które podoba mi się, ma dobrą lokalizację i jeszcze cena jest dobra. Teraz muszę przedstawić ofertę dwóm kumplom i mam nadzieję, że nie będę musiał już więcej oglądać kolejnych mieszkań.
Dzisiaj pierwszy dzień wiosny i trochę chłodniej niż przez ostatnie 2 tygodnie zimy (pobity rekord ciepła - ponad 35'C 24-tego Sierpnia). Jak wyjechałem o 9 było tylko 17'C, ale teraz już jest 21'C.
Pojechałem do dzielnicy Tenerife obejrzeć apartament pod wynajem, całkiem fajny, teraz muszę kumpli namówić na niego. W drodze powrotnej pokrążyłem po New Farm - w tej dzielnicy najbardziej bym chciał mieszkać w tej chwili. Następnie przejechałem przez Kangaroo Point (druga w moim rankingu) i na koniec tuż przed domem South Bank (trzecia) i moja obecna dzielnica Highgate Hill (czwarta).